
W kryzysie Poczta Polska zaczyna szukać pieniędzy w kieszeniach internautów. W ramach planu naprawczego tworzy specjalną ofertę dla klientów e-sklepów. O nadejściu paczki będę informowani mailem bądź SMS-em.
Poczta pokazała dziennikarzom plan naprawczy w poniedziałek. Potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje. Operator będzie zwalniać ludzi. Pracę na początek straci 1,5 tys. pracowników biurowych. Owe 1,5 tys. to niewiele wobec 105 tys. ogółu zatrudnionych w Poczcie, ale aż 20 proc. wszystkich pracowników biurowych.
Poczta zlikwiduje nierentowne urzędy. Przedsiębiorstwo chce zastąpić własne placówki pocztowe w miejscowościach niebędących siedzibami gmin agencjami pocztowymi (prowadzonymi np. przez sklepy i stacje benzynowe) oraz samochodami pocztowymi.
Operator chce wzmocnić pozycję na rynku, poprawiając jakość usług. Przejawy tego widać było – zdaniem operatora – w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Poczta zaczęła bardziej terminowo doręczać listy i paczki – tzw. wskaźnik terminowości dla listów wzrósł z 62,7 proc. do 76,4 proc. W drugiej połowie roku pojawi się znana z rynku kurierskiego usługa śledzenia trasy przesyłki.
Poczta powalczy o klientów internetowych sklepów. Paczki internetowe to bardzo pokaźny (obecnie szacowany na 800 mln zł) i szybko rosnący (kilkadziesiąt procent w ciągu roku) segment rynku. Mimo to Poczta nie potrafi na internecie zarabiać. Do paczek zwyczajnie dopłaca i najpewniej planowana na 1 kwietnia kolejna podwyżka cen paczek niewiele tu zmieni. Operator postanowił jednak przekuć swoją słabość w zaletę. Przesyłkę klient odbierałby z najbliższej poczty. O jej dostarczeniu byłby informowany przez pocztowców mailem albo SMS-em. Klient mógłby też sprawdzić w okienku jej zawartość. Taka usługa byłaby tańsza niż dostarczenie zwykłej paczki.
Wreszcie Poczta wprowadza nowa usługę finansową, podobną do tego, co na naszym rynku świadczy Western Union. Pieniądze wpłacone w pocztowym okienku w ciągu pół godziny byłyby dostępne na każdej poczcie w całym kraju.
W ubiegłym roku Poczta przyniosła ponad 100 mln zł straty (brutto). W przyszłym według wstępnych szacunków aż 361 mln. Odbicie po wprowadzeniu planu oszczędnościowego ma nastąpić w 2011 roku, tuż przed utratą przez Pocztę monopolu na listy do 50 gramów. Wówczas będzie je mogła dostarczać każda firma, a na nasz rynek otworzy się na operatorów z innych krajów Unii.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Przeczytaj również:
- Mniej wydamy na zakupy świąteczne, ale więcej klientów skorzysta ze sklepów internetowych
- Oponeo.pl: wzrost przychodów o 47% w 2008 r.
- Sklepów internetowych nie można winić za zagubienie paczki
- Komunikacja a zaufanie do sklepów internetowych
- Dla e-klientów liczy się bezpieczeństwo danych
Tagi: e-sklep, sklepy internetowe
