<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Komunikacja a zaufanie do sklepów internetowych</title>
	<atom:link href="http://blog.sklepyfirmowe.pl/2009/09/23/komunikacja-a-zaufanie-do-sklepow-internetowych/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.sklepyfirmowe.pl/2009/09/23/komunikacja-a-zaufanie-do-sklepow-internetowych/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Apr 2010 22:16:58 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Raders</title>
		<link>http://blog.sklepyfirmowe.pl/2009/09/23/komunikacja-a-zaufanie-do-sklepow-internetowych/comment-page-1/#comment-11</link>
		<dc:creator>Raders</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Nov 2008 10:12:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sklepyfirmowe.pl/?p=244#comment-11</guid>
		<description>Jasne, wszystko pięknie, pamiętać trzeba także że po drugiej stronie komputera (nie mam na myśli klienta ) siedzi człowiek, tak jak to w normalnym sklepie tak i w internetowym, musi to byś osoba o zdolnościach lub predyspozycjach sprzedawcy, co taki zamulony, z długą brodą i wielkimi okularami informatyk (sorki) może powiedzieć klientowi miłego przez telefon lub skype, on się zna na innej robocie. Problem chyba polega na tym, ze sklep internetowy miał z założenia (częściowo) obniżyć koszty funkcjonowania ale tak nie jest, w dużych sklepach internetowych potrzebni są sprzedawcy z prawdziwego zdarzenia aby podtrzymywać lub budować pozytywne relacja z klientem który złożył zamówienie, często gęsto dla przeciętnego kowalskiego sama zmiana statusu nic nie da, on i tak nie wiem gdzie ma to sprawdzić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jasne, wszystko pięknie, pamiętać trzeba także że po drugiej stronie komputera (nie mam na myśli klienta ) siedzi człowiek, tak jak to w normalnym sklepie tak i w internetowym, musi to byś osoba o zdolnościach lub predyspozycjach sprzedawcy, co taki zamulony, z długą brodą i wielkimi okularami informatyk (sorki) może powiedzieć klientowi miłego przez telefon lub skype, on się zna na innej robocie. Problem chyba polega na tym, ze sklep internetowy miał z założenia (częściowo) obniżyć koszty funkcjonowania ale tak nie jest, w dużych sklepach internetowych potrzebni są sprzedawcy z prawdziwego zdarzenia aby podtrzymywać lub budować pozytywne relacja z klientem który złożył zamówienie, często gęsto dla przeciętnego kowalskiego sama zmiana statusu nic nie da, on i tak nie wiem gdzie ma to sprawdzić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Emigrant</title>
		<link>http://blog.sklepyfirmowe.pl/2009/09/23/komunikacja-a-zaufanie-do-sklepow-internetowych/comment-page-1/#comment-9</link>
		<dc:creator>Emigrant</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Nov 2008 08:58:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sklepyfirmowe.pl/?p=244#comment-9</guid>
		<description>Zgadzam się z autorem. Sklepy internetowe często nie zdają sobie sprawy, że powinny położyć szczególny nacisk na kontakt z klientem i takie stworzenie sklepu aby klient czuł się w nim bezpiecznie i miał poczucie że otrzyma towar i to dobrej jakości. Niby proste ale wielu sprzedawców traktuje klienta online gorzej niż offline.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z autorem. Sklepy internetowe często nie zdają sobie sprawy, że powinny położyć szczególny nacisk na kontakt z klientem i takie stworzenie sklepu aby klient czuł się w nim bezpiecznie i miał poczucie że otrzyma towar i to dobrej jakości. Niby proste ale wielu sprzedawców traktuje klienta online gorzej niż offline.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

